piątek, 13 lipca 2012

Pod ciśnieniem, czyli o terapii ostrej choroby górskiej workiem hiperbarycznym.

Historia z terapią hiperbaryczną miała początek w latach  80 XX wieku, kiedy to  Rustem Igor Gamow próbował wypromować swoje dzieło, nazwane workiem Gamowa, wśród sportowców celem optymalizacji treningu wysokościowego, jednak w tej populacji się nie przyjął. Zyskał natomiast popularność jako środek „leczniczy” w ostrej chorobie górskiej. Pierwszy test wysokościowy worek miał miejsce w 1988 w Nepalu, gdzie korzyści z umieszczenia w patentowanym worku odniósł francuski alpinista.

Na rynku istnieje kilka rodzajów worków hiperbarycznych. Wszystkie działają na tej samej zasadzie. Poszkodowanego umieszcza się we wnętrzu worka, wyposażonego w szczelne suwaki oraz służącą do wtłaczania powietrza pompkę nożną. Podczas nadmuchiwania wytwarzane jest ciśnienie, które  symuluję warunki na niższej wysokości, czyli daje „efekt zejścia”. Wysokość jaką można sztucznie „wytworzyć” (w zasadzie ciśnienie odpowiadające wysokości) w worku zależy od aktualnej wysokości, średnio jest to 2000 metrów, np. umieszczając poszkodowanego w worku hiperbarycznym na wysokości 4500 m.n.p.m. uzyskujemy wysokość  ok. 2780 m.n.p.m.(1) Jest to bardzo cenne w momencie konieczności szybkiej pomocy w ciężkich postaciach AMS (Altitude Mountain Sickness http://alpinmed.blogspot.com/2012/04/ostra-choroba-gorska-ams-acute-mountain.html), HAPE (High Altitude Pulmonary Edema http://alpinmed.blogspot.com/2012/05/wysokosciowy-obrzek-puc-czyli-sow-kilka.html), HACE (High Altitude Cerebral Edema http://alpinmed.blogspot.com/2012/06/wysokosciowy-obrzek-mozgu-high-altitude.html), w warunkach, gdy szybkie rzeczywiste zejście nie jest możliwe ze względu na stan chorego, warunki pogodowe, lub terenowe (konieczność pokonania przełęczy z koniecznością podejścia do góry)  w oczekiwaniu na transport helikopterem.

Typowy protokół leczenia poszkodowanego z ciężkimi objawami choroby wysokościowej zakłada umieszczenie go w worku, napompowanie go do maksymalnego przeznaczonego ciśnienia i utrzymywanie pacjenta w takich warunkach przez godzinę. Umieszczając altymetr w komorze sprawdzamy wysokość na jaką „sprowadzamy” poszkodowanego. Dodatkowo zakładając pulsoksymetr choremu możemy śledzić jak pooprawia się saturacja podczas symulowanego zejścia. Konieczna jest ciągła wymiana CO2 kontynuując pompowanie kilka razy w ciągu minuty. Po godzinie pacjent przechodzi ponowną ocenę stanu zdrowia i w razie konieczności, w zależności os stanu zdrowia aplikowane są kolejne sesję w worku hiperbarycznym. Uważa się, że średni czas przebywania w worku hiperbarycznym w przypadku HAPE wynosi 2-4 h, HACE 4-6 h (2).

Pacjenci z HAPE nie powinni leżeć płasko, dlatego odpowiednio zabezpieczając przed sturlaniem worek należy nieco go unieść (30-40cm).  Jednak przebywanie w worku, w którym wytwarza się ciśnienia znacznie poprawia wydolność oddechową chorych, dlatego nie zawsze manewr unoszenia jest konieczny. Optymalizacja terapii zakłada umieszczenia butli tlenowej w worku oraz podłączenia pacjenta do tlenu o przepływie 4-6l/min.

Należy pamiętać o zabezpieczeniu termicznym pacjenta. Leżenie bez ruchu około godziny czasu może przyczynić się do wychłodzenia. Z drugiej strony pompując worek w słońcu należy uważać, aby poszkodowanego w takim worku nie „upiec”!

Absolutnym przeciwwskazanie do terapii w worku hiperbarycznym jest pacjent nieprzytomny, wymagający wspomagania oddychania!

Przeciwwskazaniami względnymi są zapalenia ucha środkowego (niewielkie ryzyko barotraumy), pacjent nieprzytomny samodzielnie oddychający z koniecznością utrzymywania drożności dróg oddechowych oraz klaustrofobia. Istnieją worki większych rozmiarów, mieszczące 2 osoby np. matkę z dzieckiem, ratownika z poszkodowanym.

Worki hiperbaryczne są bardzo pomocnym narzędziem leczniczym w górach wysokich, ale stosunkowo drogich i nie każda wyprawa komercyjna dysponuje workiem hiperbarycznym. Wysokogórskie bazy medyczne zwykle mają to na swoim uposażeniu. Jednak zawsze lepiej liczyć na dobrą aklimatyzację niż na potencjalną kurację workiem hiperbarycznym. 

A o to jak wygląda praca przy worku hiperbarycznym :)


Na prośbę czytelnika mogę udostępnić referencję pocztą :)