O mnie



Jestem lekarzem z niespokojną duszą. Poszukuję nowych wrażeń, rozwiązań, miejsc. Każdego dnia pracy poznaję człowieka, a każdego dnia podróży świat. Łącząc jedno z drugim jasne stało się moje zainteresowanie medycyną podróży. Jednak motto mojej szkoły średniej "semper  in altum" odbija się cały czas echem w mojej głowie i to góry stają się tym miejscem, gdzie podróż nabiera szczególnego sensu. Po co wspinać się na szczyty? Bo tam są! A jeśli są to będą też i ludzie. Kwalifikowana turystyka wysokogórska staje się coraz popularniejsza, to jednka oprócz umiejętności posługiwania się sprzętem technicznym, potrzebna jest świadomość jakie niespodzianki i dlaczego sprawia nam nasz organizm. Ten blog ma na celu przekazanie dostepnej wiedzy o zdrowiu w podróży ze szczególnym uwzględnieniem turystyki i wspinaczki górskiej, której jestem wielbicielką. 

Zapraszam do lektury!

3 komentarze:

  1. Bardzo dobry blog. Spodobała mi się praktyczność informacji. Pozdrawiam serdecznie, równie niespokojna dusza, aczkolwiek o nieco mniej "wygórowanych" aspiracjach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny blog.
    Czy można liczyć na jakieś wpisy a propos odmrożeń?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super info. Dopiero od Ciebie dowiedziałem się ile miałem szczęścia, że bez komplikacji przeszedłem HAPE. Pewnie dlatego, że spieprzałem, aż się za mną kurzyło. W jeden dzień zszedłem prawie 2 tys. metrów. D-dimery miałem przekroczone 5 razy, lało się ze mnie przez 2 tygodnie. Wyglądałem jak trup i tak się czułem. Dwa miesiące wracałem do formy.

    OdpowiedzUsuń