niedziela, 12 sierpnia 2012

Wracając do źródeł, czyli dodatkowych słów kilka o aklimatyzacji.

          Jak już wiemy ostrej chorobie górskiej można zapobiegać. Aklimatyzacja to klucz od sukcesu, a  złota reguła „wspinaj się wysoko śpij nisko” jest nam znana. Dlaczego wysokość noclegu jest tak istotna? Regenerujemy się we śnie, dodatkowo objawy choroby wysokogórskiej pojawiają się dopiero po kilku godzinach i dlatego często zaczynają się lub nasilają w nocy. Warto pamiętać o prawidłowym nawodnieniu organizmu i unikaniu alkoholu i leków nasennych podczas wspinaczki. Stopniowe zdobywanie wysokości, ze szczególnym zwróceniem uwagi na różnicę wysokości kolejnych noclegów, „rest” po każdych zdobytych 1000 m. i unikanie nadmiernego obciążenia fizycznego to mocne wyznaczniki dobrej aklimatyzacji.
Są jednak sytuacje, w których stosowanie w.w. reguł nie jest możliwe np. lotniska położone na dużych wysokościach czy zespoły ratunkowe, które muszą szybko zdobyć wysokość, by dotrzeć do poszkodowanego. Wówczas należy ocenić ryzyko wystąpienia AMS (Acute Mountain Sickness), biorąc pod uwagę wcześniejsze epizody AMS, wysokość, jaką się zdobywa oraz czas, jaki jest na to przeznaczony. I tak np. osoba bez wcześniejszego wywiadu w kierunku AMS udająca się na średnie wysokości tj. >2800 m n.p.m. w ciągu jednego dnia jest w grupie średniego ryzyka, jednak gdy poświęci na to co najmniej 2 dni spada do grupy niskiego ryzyka, natomiast gdy znany jest epizod wystąpienia kiedykolwiek wcześniej objawów AMS znajduje się w grupie dużego ryzyka (1, 5, 6). W grupach niskiego ryzyka raczej polega się na stopniowym zdobywaniu wysokości, w pozostałych grupach można wziąć pod uwagę dodatkowo profilaktykę farmakologiczną (1). Acetazolamid to lek, który przyspiesza aklimatyzację (2, 3, 4) nie maskując objawów choroby wysokościowej. Jest to inhibitor anhydrazy węglanowej - enzymu katalizującego odwracalną reakcję powstawania jonu wodorowęglanowego HCO3-  z wody i dwutlenku węgla.  Wywiera przez to wpływ na czerwone krwinki, nerki, płuca i mózg. W nerkach powoduje zmniejszenie resorpcji zwrotnej wodorowęglanów, prowadzać do zwiększenia diurezy oraz zakwaszenia organizmu i wzrostu dwutlenku węgla w tkankach, działając tym samym na  ośrodek oddechowy w mózgu. Wzrost dwutlenku węgla jest sygnałem, by zwiększyć częstość oddychania i poprawia przez to saturację krwi (5).
Zalecana profilaktyczna dawka acetazolamidu to 125 mg – 250 mg dwa razy w ciągu doby 24 godziny przed planowanym zdobyciem wysokości oraz przez pierwszy jeden do dwóch dni pobytu na miejscu(1, 7, 10).  Większe dawki dają często objawy niepożądane, do których zalicza się obok zwiększonej diurezy nieprzyjemne mrowienia (parestezje) dłoni, stóp oraz wokół ust, a także zaburza smak napojów gazowanych (5). Dodatkowo acetazolamid poprawia jakość snu, który jest wyznacznikiem prawidłowej aklimatyzacji. Dlatego też na wysokości jest lekiem „nasennym” pierwszego wyboru przed typowymi lekami nasennymi. Na acetazolamid można być uczulonym!!! Jest to pochodna sulfonamidów, grupy leków, na które stosunkowo często występują reakcje nadwrażliwości. U tych chorych acetazolamid jest PRZECIWWSKAZANY!! U tych osobników ze znaną reakcją alergiczną i nietolerancją acetazolamidu można stosować deksametazon(1, 8, 9, 10). Jednak nie może być stosowany w celu przyspieszenia aklimatyzacji. W dawce 2 mg co 6 godzin lub 4 mg co 12 godzin (1) może być stosowany u osób, które nie tolerują, są uczulone na acetazolamid w sytuacjach awaryjnych, gdy aklimatyzacja jest niemożliwa(10). Przyjmowanie leku zaczyna się w dniu zdobycia dużej wysokości. Nie może być stosowany dłużej niż 10 dni, powoduje bowiem groźne następstwa w układzie hormonalnym.

 Zainteresowanym mogę przedstawić piśmiennictwo

1 komentarz:

  1. Bardzo dobry wpis, aklimatyzacja to konieczność, o której wiele osób nie chce pamiętać..

    OdpowiedzUsuń