środa, 18 kwietnia 2012

Ostra choroba górska - Acute Mountain Sickness (AMS), czyli słów kilka o wysokościowym kacu.

Wysokość powyżej 2,500 m. n.p.m., budzimy się pięknego poranka w sercu gór, ale ból głowy nie pozwala wyjść ze śpiwora, dlatego, że przesadziliśmy z alkoholem poprzedniego wieczora? Nie! Dlatego, że proces aklimatyzacji nie przebiegał prawidłowo! Ale zacznijmy od początku.
AMS może dotknąć każdego wspinacza, który przekroczył wysokość powyżej 2500 m. n.p.m. Przyczyny są różne, zależne od organizmu, ale wspólnym mianownikiem jest nieprawidłowa aklimatyzacja, brak odpowiedniego nawodnienia i zaopatrzenia energetycznego, zaniedbanie pierwszych objawów pogorszenia funkcjonowania na wysokości. A więc wszystkiego, o czym pisałam tutaj: www.alpinmed.blogspot.de/2012/03/aklimatyzacja-no-dobra-wiec-jak.html. Niestety, ten kto już raz doznał objawów AMS znajduje się w grupie ryzyka ponownego jej wystąpienia. Pierwsze symptomy choroby pojawiają się po ok. 4 godzinach przebywania na danej wysokości, zwykle jeśli mają wystąpić, wystąpią do 24 godzin. Jednak kolejny raz podkreślam każdy organizm jest inny, dlatego ramy czasowe mogą być osobniczo zmienne.   

Najczęstsze objawy choroby to :  
  • ból głowy 
  • zaburzenia snu   
  • utrata apetytu  
  • apatia 
  • obrzęki obwodowe  
  • silne kołatanie serca 
  • nudności lub wymioty 
  • duszność przy niewielkim wysiłku 
Do rozpoznawania i oceny stopnia nasilenia choroby służy skala Lake Louise:

Żeby rozpoznać AMS wystarczy suma punktów >3. Na podstawie tego wynika, że teoretycznie mogą zdarzyć się przypadki, ze dany osobnik „uzbiera” 3 pkt nie mając bólu głowy! Dlatego tak ważna jest obserwacja naszego organizmu na wysokości i nie lekceważenie żadnego objawu chorobowego.

1 komentarz:

  1. "Ten kto już raz doznał objawów AMS znajduje się w grupie ryzyka ponownego jej wystąpienia" - jest to gdzieś potwierdzone? Wychodzi na to, że działania prewencyjne mają kluczową rolę?

    OdpowiedzUsuń